Mielecki Budżet (anty)Obywatelski

Rusza Mielecki Budżet Obywatelski

Aż 90 procent mieszkańców Rzochowa zagłosowało za swoim projektem w Mieleckim Budżecie Obywatelskim. Ich wniosek jednak przepadł. Widząc to Mościska dały sobie spokój z MBO.

Mieszkańcy małych osiedli nie mają wątpliwości – Mielecki Budżet Obywatelski w obecnej formule jest nie tyle niesprawiedliwy, co krzywdzący. Zwrócił na to uwagę radny miejski, Grzegorz Ziomek.




Mościska i Rzochów

– W regulaminie budżetu obywatelskiego mamy zapis, że łączymy w obszary dwa osiedla. Nie jest to rozwiązanie najszczęśliwsze. Mamy ostatnio tego przykłady. Mościska to osiedle bardzo małe, liczące około 250 mieszkańców. Mimo tego zostały złączone z dużo większą Cyranką. Dlatego też w ogóle nie zgłaszali swego projektu. Po prostu poddali się – mówił Ziomek na ostatniej sesji rady.

Walczyć postanowili natomiast mieszkańcy osiedla Rzochów. Zrobili to mimo, że wiedzieli, iż nie mają większych szans z dużo większym Wojsławiem, z którym ich zblokowano. Podjęli jednak wyzwanie i zagłosowali w liczbie 925 osób za budową na swoim terenie siłowni zewnętrznej i przyszkolnego boiska sportowego. Mimo tego przegrali.

– Te pokazuje, że łączenie obszarów nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo dyskwalifikuje osiedla o mniejszym zaludnieniu. W związku z tym powinniśmy jak najszybciej wprowadzić takie zmiany do regulaminu budżetu takie zmiany, które tę sytuację rozwiążą. Myślę, że powinniśmy też docenić ogromne zaangażowanie mieszkańców Rzochowa i znaleźć pieniądze w budżecie miasta na wnioskowane przez nich inwestycje – apeluje radny Ziomek.




„Wyrównać szanse”

W podobnym tonie wypowiada się radny Jarosław Szczerba: – Zmiany regulaminowe są nieuniknione. Mielecki Budżet Obywatelski jest niesprawiedliwy. Dla przykładu na terenie jednej ze szkół dwa lata z rzędu realizowane potężne inwestycje u, a gdzie indziej nie ma ich w ogóle. Może należałoby wprowadzić przelicznik procentowy, albo coś innego. Trzeba coś z tym zrobić, żeby te szanse wyrównać – przekonuje Szczerba.

Prezydent Jacek Wiśniewski nie wyklucza zmian w regulaminie MBO, ale także niewiele ma sobie do zarzucenia: – Rozmawiałem z przewodniczącym Rady Osiedla Rzochów i gratulowałem mu bardzo dobrego wyniku. Podejrzewam, że 100 głosów, które w sposób niewłaściwy zostały oddane, spowodowała przegraną. Niemniej jednak Rzochów pokazał, że można zmobilizować mieszkańców do działania – oświadczył.

Prezydent odniósł się również do Mościsk: – Nie ma tam, ani rady osiedla, ani przewodniczącego. Jest tylko grupa osób, która chce coś działać dla swojego osiedla. To jest nasz problem i musimy się nad tym zastanowić, żeby to osiedle mocniej zaktywizować. Żeby mogli pozyskiwać fundusze dla swojego środowiska – podkreśla Wiśniewski.

To zniechęca ludzi

Nie zgadza się z tym radny Ziomek: – Obawiam się, że porażka Rzochowa może nie tyle nie poprawić zaangażowania mieszkańców tego osiedla, co ich poważnie zniechęcić.  Pokazuje to przykład Mościsk, które nawet nie składały wniosku do budżetu obywatelskiego. Po prostu nie widziały w tym sensu – ripostuje.




W podobnym tonie wypowiada się Mariusz Mazur, przewodniczący Rady Osiedla Rzochów: – Mimo, że wiedzieliśmy, iż jesteśmy na przegranej pozycji, pokazaliśmy, że możemy się zmobilizować. Mam nadzieję, że w przyszłym roku regulamin budżetu obywatelskiego zostanie zmieniony i będziemy mogli skutecznie zawalczyć o nasze marzenia. W obecnej jego formie nie ma na to szans.





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.