Czy Polska 2050 Szymona Hołowni zbawi Mielec?

Czy Polska 2050 Szymona Hołowni zbawi Mielec?

Ruch Polska 2050 stawia na Mielec i buduje tam swoje struktury. Świadczy o transfer dwóch radnych miejskich: Wiesław Truniarz i Grzegorz Ziomek.

Mielec w czwartek (04.11) odwiedził lider stowarzyszenia Polska 2050, Szymon Hołownia. Spotkał się on z mieszkańcami i podzielił się z nimi swoimi refleksami na temat obecnej sytuacji w Polsce.




Ruch 2050 proponuje

– W porównaniu do zeszłego roku ceny poszybowały o około 7 procent. Takiej drożyzny nie było w Polsce od 20 lat. Oczywiście można snuć opowieści o tym, że wszędzie na świecie jest drożej. Ale przecież inflacja, czyli wzrost cen jest w Polsce najszybszy w Europie od ponad roku. A więc ceny w Mielcu rosną dwa razy szybciej niż w Paryżu, Rzymie czy Atenach. Rządzący nie stają na wysokości zadania, to chcemy im pomóc. Dlatego tydzień temu nasi posłowie złożyli w Sejmie projekt ustawy obniżającej VAT z 23 i 8 do 20 i 7 procent. W niedługim czasie rząd mógłby zatrzymać wzrost cen – zaznaczył Hołownia.

– Mamy też kilka propozycji na już, czyli tzw. Piątkę Hołowni. Proponujemy, aby z 24 mld uzyskiwanych z handlu prawami do emisji CO2, połowę przeznaczyć na dopłatę do rachunków za energię elektryczną. A drugą połowę zainwestować w odnawialne źródła energii. Wnioskujemy też o to, aby z 6 mld, które Gazprom wpłacił w ramach rekompensaty PGNiG, odjąć od przyszłych rachunków za gaz. Proponujemy zawieszenie opłaty emisyjnej w paliwie, obniżając jego koszt o 10 gr z dnia na dzień – wyliczał lider ruchu Polska 2050.




„Mielec straci miliony”

Głos zabrał też Adam Kuśnierz, lider koła powiatowego ruchu w Mielcu:

– Rząd podejmuje decyzję i zobowiązania, a następnie przenosi koszty ich realizacji na samorządy. Widzimy lawinowy wzrost kosztów związanych z zagospodarowaniem odpadów, przy czym rząd z tym problemem nie robi nic. Z powodu Polskiego Ładu Mielec w 2022 r. straci 18 mln zł. Wszystko to spowoduje konieczność radykalnych cięć budżetowych, co zapewne przełoży się na zmniejszenie ilości inwestycji w kolejnych latach – mówił Kuśnierz.

Wtórowała mu Elżbieta Burkiewicz z zarządu stowarzyszenia Polski 2050, która jest przedsiębiorcą funkcjonującą na terenie mieleckiej strefie ekonomicznej, gdzie zatrudnia 120 osób.

– Zakładając 20 lat temu firmę miałam szczęście tworzyć ją w czasach, kiedy wspierano biznes i inwestycje. Wtedy przedsiębiorcy byli traktowani poważnie.  Teraz, niestety, już tak nie jest. Mamy za to: niejednoznaczne prawo; sztuczne – nie związane ze wzrostem gospodarczym – regulacje podatkowe – robione dla poklasku wyborców.




– Mamy inflację, wysokie koszty energii, presję pracowników na wzrost wynagrodzeń, brak szybkiej ścieżki prawnej do odzyskiwania należności od nieuczciwych klientów. My jako przedsiębiorcy jesteśmy pozostawieni sami sobie. Jedyna nadzieja to wcześniejsze wybory i rządy osób, które uporządkują ten chaos i zaczną z nami rozmawiać – oświadczyła.





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.