Szpital na granicy wytrzymałości w walce z covidem

Mielecki szpital w gronie najlepszych w Polsce

Szpital Specjalistyczny w Mielcu zwiększa do 151 liczbę łóżek dla pacjentów, których pobyt w placówce ma związek z covidem. – Jesteśmy na granicy możliwości technicznych, logistycznych i personalnych – mówi Zbigniew Torbus, dyrektor lecznicy.

Zwiększenie miejsca dla pacjentów z covidem to efekt decyzji wojewody Ewy Leniart. W mieleckim szpitalu ma teraz funkcjonować 151 łóżek covidowych, w tym: 5 dla osób z podejrzeniem zakażenia, 135 z potwierdzonym wirusem oraz 11 dla intensywnej terapii. Na małych pacjentów czeka pięć łóżek na oddziale dziecięcym.




Walka z covidem

– W tej chwili mamy 124 pacjentów z covidem. Prowadzimy ich na oddziałach: zakaźnych, płucnym, wewnętrznym  oraz anestezjologii i intensywnej terapii. Otrzymaliśmy decyzję wojewody o zwiększeniu ilości łóżek w związku  z olbrzymimi potrzebami w tym zakresie. Tak że od dzisiaj przygotowujemy się do zabezpieczenia 151 łóżek, w tym 5 dla dzieci – zaznacza Zbigniew Torbus, dyrektor szpitala.

– Sytuacja jest na pewno dynamiczna. Jesteśmy na granicy możliwości technicznych, logistycznych i personalnych. Intensywność pracy jest bardzo duża. Wszyscy oczekujemy końca trzeciej fali. Personel naszego szpitala zawsze trzymał morale i stał na stanowisku, fizycznie jesteśmy jednak bardzo zmęczeni – dodaje dyrektor Torbus.

Na wczorajszej (25.03) konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że Polska znajduje się w najtrudniejszym momencie od ponad roku.

Granica wydolności

Szef rządu wskazał, że napór trzeciej fali koronawirusa jest bardzo silny. Zaznaczył, że zarejestrowano wczoraj (25.03) najwyższy wzrost zakażeń – ponad 34 tysiące osób. Dodał, że zajętych przez pacjentów jest ponad 70 procent łóżek i 2/3 respiratorów.




– Zbliżamy się do granic wydolności służby zdrowia. Jesteśmy o krok od przekroczenia granicy, poza którą nie będziemy mogli we właściwy sposób leczyć pacjentów, leczyć naszych obywateli. W związku z tym musimy zrobić wszystko, aby uniknąć takiego scenariusza.





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.