Opozycja: – Konkurs na schronisko ustawiony




Opozycja: - Konkurs na schronisko ustawiony

Wynik konkursu na prowadzenie w tym roku schroniska dla bezdomnych zwierząt wzbudza duże kontrowersje. Wywołała również prawdziwą burzę na ostatniej sesji Rady Miasta.

Organizowany przez Urząd Miasta konkurs wygrało stowarzyszenie „Oaza” i dostało na ten cel 652 tysiące złotych. Sęk w tym, że jego oferta była droższa od proponowanej przez konkurenta.




Radny Tomasz Róg

Kontrowersje wzbudza także fakt, że byłym prezesem „Oazy”, jest… radny Tomasz Róg, który reprezentuje tę samą opcję polityczną (Razem dla Ziemi Mieleckiej) co prezydent Jacek Wiśniewski.

Opozycja: - Konkurs na schronisko ustawiony
Radny Tomasz Róg (pierwszy z prawej).

Podobne emocje towarzyszyły ubiegłorocznemu wyborowi operatora schroniska, którym również zostało stowarzyszenie „Oaza”. Teraz historia się powtarza. I znowu są negatywne emocje.

– Do konkursu przystąpiły dwie organizacje (stowarzyszenie “Oaza” i fundacja “Animals Mielec” – od red). Jest to pozytywna informacja, która świadczy o tym, że w Mielcu są osoby, którym zależy na losie bezdomnych zwierząt. Oferty oceniała 10-osobowa komisja, w której skład weszli pracownicy Urzędu Miasta oraz przedstawiciel organizacji pozarządowej. Prace trwały wiele godzin, wnioski zostały dokładnie  przeanalizowane. Pojawiły się też wątpliwości i pytania – przyznała wiceprezydent Adriana Miłoś.




Obie oferty pozytywnie oceniono pod kątem formalnym. Natomiast w części merytorycznej podobnie brano pod uwagę kilku aspektów, w tym m.in.: koszty realizacji zadania, proponowaną jakość proponowanych usług, udział środków własnych, a także wkład rzeczowy. Finalnie fundacja „Animals Mielec” otrzymała 10 punktów, natomiast stowarzyszenie „Oaza” – 12.

“Na niekorzyść miasta”

Z takim werdyktem nie może pogodzić się radny Jarosław Szczerba. Uważa on, że jest to “ustawka” i działanie na niekorzyść budżetu miasta:

– Obie organizacje zostały pozytywnie ocenione pod względem formalnym i merytorycznym. Czym w tej sytuacji powinno się kierować się przy wyborze organizacji, która będzie prowadzić schronisko? Przede wszystkim finansami publicznymi, czyli pieniędzmi wszystkich mieszkańców Mielca. Nie zrobiono tego. Na prowadzenie przytuliska miasto przeznaczyło 652 tys. zł. „Oaza” poszła na maksa i wzięła wszystko. „Animalsi” zaproponowali o 20 tys. zł mniej. Korzystniejszą ofertę złożyli też przy wkładzie własnym. Oświadczyli, ze włożą w schronisko więcej o 130 tys. zł. Mimo to przegrali. Czy tak powinna wyglądać dbałość o finanse publiczne? Chyba nie. Podobno zaważyła ocena merytoryczna, która z natury rzeczy jest bardzo subiektywna. Przyglądałem się pracy komisji i widziałem ileż to kontrowersji i problemów budziła oferta „Animalsów”,  a przy „Oazie” płynęła sama słodycz – irytował się radny.

 

„Oaza” wygrała również miejski konkurs na opiekę nad kotami wolnożyjącymi. Prezydent zaproponował na to zadanie 22,5 tys. zł. Tu również, jak mówi Szczerba, „Animalsi” deklarowali mniejszą cenę i większy wkład własny. Mimo to przegrali.




– Po co było organizować te konkursy, skoro z góry wiadomo, że wygra je stowarzyszenie radnego Tomasza Roga? – ironizował radny Radosław Swół. – Konkurs konkursem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie – dopowiadał radny Marian Kokoszka.

Radna broni “Oazy”

Joanna Grabiec, radca prawny Urzędu Miasta, tłumaczy, że konkursy nie zostały ogłoszone w trybie ustawy prawo zamówień publicznych, gdzie decydują kwestie finansowe, ale w trybie ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Tu w punktacji wiążące były również inne kryteria, które w specjalnym zarządzeniu określił prezydent miasta.

“Oazy” broniła radna Mirosława Jakubowska:

Radna Jakubowska zdziwiona krytyką firmy Empol

– Jako były sportowiec wiem jedno: nieważne w jakich biegłam butach, ile one kosztowały, liczył się wynik na mecie. Tutaj wygrała „Oaza”, bo zdobyła więcej punktów. W związku z tym proponuję, żeby Animals wzięło się do roboty i wystartowało do konkursu za rok – oświadczyła Jakubowska.




Głos zabrał również radny Tomasz Róg:

– Czy publiczne lobbowanie pana Szczerby za jednym z uczestników konkursu i wprowadzanie mieszkańców w błąd jest godne radnego? – pytał. – Zastanawiam się, w którym miejscu jesteśmy. Punktacja komisji przecież wskazała, że „Oaza” ma większe doświadczenie w tym zakresie oraz odpowiedzialność za finanse, za pracowników i za zwierzęta. Fundacja Animals nigdy nie prowadziła schroniska, nie ma w tym doświadczenia.





2 Komentarze

  1. Jeśli piszecie już o kontrowersjach w schronisku, proponuję zająć się tematem głośnej zbiórki pzorganizowanej po zalaniu i tego gdzie te pieniądze wyparowały.

  2. Szkoda, ze nikt nie opowie jak bylo w schronisku za czasów Animals, jakie umowy zawierali, jaki bałagan po sobie zostawili, jak skłócili cale środowisko, jak odbywały się adopcje, ile psów szło do Niemiec nie wiadomo w jakim celu, jak buntowali pracowników, ile osób przez nich odeszło…dużo by mowic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.