FKS wysoko przegrywa z Rakowem Częstochowa

Wielkie emocje w Białymstoku. Mateusz Mak ratuje remis

Stal Mielec wysoko przegrała dziś na swoim stadionie 0-3 z Rakowem Częstochowa. Stało się tak mimo tego, że goście grali w osłabieniu.

Pierwsze minuty starcia z Rakowem mogło dawać nadzieję kibicom Stali na dobry wynik.  Bo to gospodarze stworzyli sobie piersi sytuację.




Strzał Grzegorza Tomasiewicza jednaj wylądował na górnej siatce. Potem strzelali goście, ale Rafał Strączek, który co rusz popisywał się kapitalnymi interwencjami. Tuż przed końcem pierwszej połowy na bramkę gości strzelał Krystian Getinger.

W 58. minucie błąd popełnił Strączek i przepuścił do bramki prosty strzał z rzutu wolnego.

Kiedy wydawało się, że Raków ma rywala w garści, Stal ruszyła do ataku. Uderzał między innymi Maciej Jankowski, ale pomylił się o metr. Od 68. minuty gospodarze grali z przewagą jednego zawodnika. W 70. minucie głową ponad bramką przymierzył Mateusz Mak.

Dużo skuteczniejsi okazali się gości, którzy zdobyli dwie bramki, ostatnią w doliczonym czasie gry.

W następnej kolejce mielczanie zagrają u siebie z beniaminkiem, Radomiakiem Radom. Ten mecz odbędzie się w sobotę (18.09), o godzinie 15




8. kolejka Ekstraklasy, niedziela, 19 IX 2021
Stal MielecRaków Częstochowa 0:3
FKS: Rafał Strączek – Jonathan de Amo (84′ Konrad Wrzesiński), Mateusz Matras, Mateusz Żyro – Maksymilian Sitek (84′ Dawid Kort), Maciej Urbańczyk (71′ Koki Hinokio), Krystian Getinger – Mateusz Mak, Grzegorz Tomasiewicz (90′ Adrian Szczutowski) – Fabian Piasecki, Maciej Jankowski (84′ Kacper Sadłocha).





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.