Tych, którzy trują najbardziej, trzeba podpiąć do sieci ciepłowniczej?




Jest pomysł na czystsze powietrze w Mielcu. Jest nim podpięcie systemów grzewczych domów jednorodzinnych do miejskiej sieci ciepłowniczej. Rozwiązanie to nie byłoby jednak przymusowe. Z takiej możliwości skorzystaliby tylko ci, którzy by tego chcieli. Mogliby oni też liczyć na spore dofinansowanie.




Wiadomo, że koszt takiego przedsięwzięcia będzie niemały. Zwracał na to uwagę przedstawiciel Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Mielcu, Wiesław Tyniec: – Węzeł dwu-funkcyjny, które zazwyczaj montujemy w domach jednorodzinnych, kosztuje ok. 9 tys. zł – zaznaczył. – Zapłacić trzeba też za przyłącz i sieć ciepłowniczą. To nie jest tak, że my tego nie chcemy. Bo chcemy. Ale musi się to kalkulować ekonomicznie. Ludzie również muszą mieć świadomość kosztów takich inwestycji.




 – Podpięcie do sieci MPEC byłoby bardziej proekologicznym rozwiązaniem niż wymiana pieców – komentował radny Krzysztof Szostak. Z kolei Bogdan Bieniek, wiceprzewodniczący rady, zaproponował, żeby przyłącz do miejskiej sieci ciepłowniczej wspólnie finansowały MPEC i magistrat.




– To jest poważna propozycja, bo pozyskując nowego klienta przedsiębiorstwo będzie na nim zarabiało – podkreślał Bieniek. W podobnym tonie wypowiada się Marian Kokoszka, przewodniczący Rady Miasta: – Stworzenie takiej możliwości byłoby dobrą prognozą dla poprawie powietrza – oświadczył.





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.