Radni zdecydowali o budowie wodnego placu zabaw za ponad trzy miliony




Budowa placu wodnego zabaw za 3,5 mln zł to inicjatywa radnych PiS. Inwestycja pod względem dokumentacyjnym została w zasadzie przygotowana w ubiegłym roku. – Zadanie to wprowadza jakąś innowację w mieście. Jest to też związane z poprawą funkcjonowania basenu otwartego, szczególnie pod kątem małych dzieci – argumentował Mariusz Ryniewicz, szef klubu radnych PiS.

Pozostali radni nie byli jednak tak zachwyceni przedsięwzięciem. – Zadanie to podyktowane jest bardziej kalendarzem wyborczym niż faktyczną potrzebą – mówi radny Dominik Surowiec (Razem dla Ziemi Mieleckiej). – Gdyby to zadanie było dofinansowane ze środków zewnętrznych , choćby w połowie, to nie rodziłoby tyle wątpliwości i pytań. Tymczasem płacimy z niego tylko i wyłącznie z własnej kasy. A pamiętajmy, że obiekt ten będzie służy mieszkańcom tylko przez trzy miesiące w roku




– Musimy mieć więc świadomość, że przez wartość tej inwestycji będziemy musieli zwiększyć kredyt na priorytetową budowę hali sportowej. Poza tym jest wiele innych pilnych zadań do realizacji, choćby budowa przyszkolnych sal gimnastycznych – dodał radny Surowiec

W podobnym tonie wypowiada się radny Mieczysław Wdowiarz (Nasz Mielec): – Ten park wodny. to jest jakiś nonsens. Okazuje się, że ten nonsens kosztuje dziś 3,5 mln zł. On niczego nie wnosi i niczego nie poprawia. Tak mamy dbać o rozwój miasta? – nie krył emocji Wdowiarz.




Radny PiS, Krzysztof Szostak odpierał zarzuty: – Dlaczego ta inwestycja nie jest dofinansowana? Przepraszam bardzo, ale to nie pytanie do radnych, tylko do urzędu. Początkowo koszt zadania opiewał na 1,5 mln zł. Kwota ta została zwiększona, aby zmodernizować kilka urządzeń na terenie basenów otwartych. Jest tam jeszcze kwestia brodzika. To jest jedyna atrakcja dla małych dzieci w wieku 1-6 lat. Jest on w bardzo złym stanie technicznym, praktycznie nie ma tam żadnej atrakcji.




Co na to wiceprezydent Jan Myśliwiec? – Pomysł podoba mi się, tylko nie mogę go uznać za priorytet. Jest nim przede wszystkim budowa hali sportowej – oświadczył. – Nie atakuję tego przedsięwzięcia, bo ono jest dobre. Ale wolałbym przeznaczyć te środki np. na obniżenie niskiej emisji. Bo jeżeli powietrze będzie brudne, to rodziny stąd wyjadą. A to dla nich ma być przecież ten wodny plac zabaw.





1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.