Cały Mielec żyje śmiercią Jacka Polaka, wirtuoza gitary, lidera znanego zespołu rockowego Mr Pollack. Artysta zmarł wczoraj (09.11) w miejscowym szpitalu w wieku zaledwie 53 lat. Z odejściem muzyka pogodzić nie może się także prezydent miasta, Jacek Wiśniewski.
Jacek Polak, urodził się 1967 roku w Mielcu, gdzie ukończył Technikum Mechaniczne w Zespole Szkół Technicznych. Następnie studiował w Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie. W 1989 roku z bratem Grzegorzem założył zespół rockowy, Mr Pollack, z którym związany był do końca życia.
Paganini gitary
Już po wydaniu pierwszej płyty (1990 r.) Jacka Polaka okrzyknięto artystą wybitnie uzdolnionym. W 1997 r. magazyn „Gitara i bas” przyznał mu tytuł „Nowej nadziei gitary”. Opinie na temat jego wyjątkowego talentu potwierdziły kolejne płyty, a po wydanym w 2000 r. albumie zawierającym rockowe aranżacje utworów muzyki poważnej, Jacek Polak zdobył przydomek „Paganiniego gitary”.
Artysta zdobył wiele nagród w przeglądach i konkursach adresowanych do instrumentalistów, w tym tytuł „Największego nieodkrytego talentu gitarowego”, który zdobył w USA. Przez całe życie był związany z rodzinnym miastem, skąd stąd wyruszał w swoje muzyczne podróże po całym świecie. Zmarł w poniedziałek (09.11) w Szpitalu Specjalistycznym w Mielcu. Miał zaledwie 53 lata.
Wrażliwy, życzliwy
– Z wielkim smutkiem przyjąłem informację o śmierci Jacka Polaka – napisał dziś prezydent Jacek Wiśniewski. – Był wybitnym muzykiem, prawdziwym wirtuozem gitary elektrycznej. Dwa lata temu za wieloletnią działalność sceniczną, znaną i docenianą w wielu krajach. Za muzyczną promocję Mielca wspólnie ze starostą wyróżniliśmy go podczas tradycyjnego świąteczno-noworocznego spotkania.
– Był prawdziwą wizytówką naszego miasta. Grając w kraju i poza jego granicami zawsze podkreślał swoje korzenie. Jego śmierć to wielka strata nie tylko dla mieleckiej kultury. Łączę się w bólu z najbliższymi Jacka Polaka i przekazuję wyrazy współczucia – dodał.
– Należy dodać, że Jacek był wrażliwym, życzliwym, bardzo inteligentnym i elokwentnym człowiekiem. Każde spotkanie z nim pamiętam, bo każde było warte zapamiętania – dodała jedna z internautek.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis