Daniel Kozdęba z rondem. Nie wszyscy radni byli za




Daniel Kozdęba (1976-2018) zostanie upamiętniony w przestrzeni publicznej Mielca. Będzie patronem ronda w ciągu ulic Witosa i Powstańców Warszawy. Uchwałę w tej sprawie podjęto na czwartkowej (26.11) sesji Rady Miasta.

Daniel Kozdęba urodził się 12 listopada 1976 roku w Mielcu. Ukończył II Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika. Przez osiem lat pełnił mandat radnego powiatu mieleckiego. W 2014 r. został prezydentem Mielca. Zmarł 28 lutego 2018 r. po ciężkiej chorobie. Miał zaledwie 41 lat.




O upamiętnieniu Daniela Kozdęby w przestrzeni publicznej miasta mówi się od dawna. Był pomysł, aby jego imię nosił trakt łączący ulice Witosa i Inwestorów. Pojawiła się również koncepcja, aby patronat zmarłego prezydenta nadać Miejskiej Biblioteki Publicznej. Teraz jednak pojawił się projekt uchwały w sprawie nadanie jego imienia rondu na skrzyżowaniu ulic Witosa i Powstańców Warszawy.

Radny Rzeźnik apeluje

To inicjatywa klubu radnych miejskich Razem dla Ziemi Mieleckiej, z którym zmarły prezydent był mocno związany. Projekt uchwały na ostatniej sesji przedstawił Zbigniew Rzeźnik, wiceprzewodniczący Rady Miasta, a zarazem szef klubu radnych RdZM:

Jestem osobą, która chyba najdłużej z nas obecnych znała śp. prezydenta Daniela. Podczas swojej, niestety, skróconej przez chorobę i śmierć, kadencji zdążył zrealizować wiele swoich pomysłów. Wspomnę te najważniejsze: wigilia dla samotnych i potrzebujących, walentynki, budżet obywatelski, święto kobiet, forum biznesu, orszak trzech króli, dzień seniora, zabawa sylwestrowa na Placu Armii Krajowej, utworzenie rad seniora i pożytku publicznego i wiele innych działań, które Daniel realizował po cichu, bez rozgłosu.




Była jeszcze jedna jego inicjatywa. Bardzo ważna. Chodzi o spotkania z mieszkańcami na wszystkich osiedlach. Chciał poznać opinii, problemów i marzeń mielczan. Jedne sprawy były załatwiane natychmiastowo, inne wpisano w plany urzędu.

Te działania niewątpliwie nie wzięły się znikąd. Od najmłodszych lat działał na rzecz lokalnej społeczności. Pamiętam go jako bardzo zaangażowanego działacza samorządu szkolnego. Wspominam jego umiejętność rozmowy i rozwiązywania problemów, także jego negocjacje z dyrekcją szkoły w imieniu społeczności uczniowskiej. Później bardzo aktywnie działał w samorządzie studenckim. Zanim został prezydentem, przez dwie kadencje był radnym powiatu mieleckiego, gdzie podejmował wiele cennych inicjatyw dla miasta i powiatu.

Daniel był człowiekiem, dla którego praca dla ludzi i na rzecz ludzi była pasją i celem. Dlatego chcemy, aby nadaniu rondu jego imienia, które powstało za jego kadencji było godnym upamiętnieniem wszystkich jego dokonań. Termin wydaje nam się bardzo dobrym, bo  w tym roku obchodzimy 30-lecie odrodzonego samorządu terytorialnego, a Daniel Kozdęba był prawdziwym samorządowcem. Mamy listopad. To miesiąc, w którym się urodził. Prosiłbym więc o głos poparcia w tej sprawie – apelował Zbigniew Rzeźnik.

Daniel Kozdęba z rondem. Nie wszyscy radni byli za
Zbigniew Rzeźnik




Prezydent komentuje

Za patronatem Daniela Kozdęby dla ronda na skrzyżowaniu ulic Powstańców Warszawy i Witosa głosowało 20 radnych, dwoje było nieobecnych, jeden (Józef Stala z klubu PiS) wstrzymał się od głosu. Werdykt Rady Miejskiej na portalu społecznościowym skomentował prezydent Jacek Wiśniewski:

– Uważam, że będzie to godne upamiętnienie wszystkich dokonań byłego prezydenta. Jego mottem było „Zawsze blisko ludzi” i to bezapelacyjnie mu się udawało. Był niezwykle lubiany i szanowany przez mieszkańców. Do swoich obowiązków podchodził z pasją. Miał dużo pomysłów i wielkie marzenia związane z naszym miastem. Pragnął by Mielec był miastem nowoczesnym. Myślę, że byłby dumny widząc je teraz – napisał prezydent Wiśniewski. 





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.