Co słychać w FKS przed meczem z Wisłą Płock?

W poniedziałek (08.02) o godzinie 18 piłkarze Stali Mielec zagrają na swoim stadionie z Wisłą Płock. Niestety w dalszym ciągu, z wiadomych względów, bez udziału publiczności.

W miniony poniedziałek mielczanie bezbramkowo zremisowali ze Śląskiem Wrocław. Dzień później FKS rozegrał mecz sparingowy z Radomiakiem Radom.

Sparing z Radomiakiem

Wystąpili zawodnicy, którzy zagrali w niewielkim wymiarze czasu, bądź wcale, w lidze. Mecz zakończył się remisem 1:1. Gola dla Stali zdobył Robert Dadok.

Trener Leszek Ojrzyński jest zadowolony z sparingu i formy zmienników. Najważniejsze jednak, jak podkreśla, że nikt nie odniósł kontuzji.




– Zagraliśmy ten sparing żeby zobaczyć, jak wygląda forma zawodników, którzy mało, albo w ogóle nie grali ze Śląskiem Wrocław. Zdecydowaliśmy się na ten ruch, bo wiemy jakie są prognozy, że znowu mają być mrozy. W związku z tym może być potem, problem ze znalezieniem sparingpartnera. Rozegraliśmy ten mecz na sztucznej nawierzchni. Na szczęście tylko jeden zawodnik po tym spotkaniu narzeka na drobny uraz. Mecz zremisowaliśmy, pewne elementy przećwiczyliśmy. Wiadomo, że nasz skład był eksperymentalny. Cieszę, że niektórzy pokazali się z niezłej strony. Nie tylko pod względem piłkarskim, ale i motorycznym. Bo to też dla nas odpowiedź, czy ktoś jest gotowy na granie.

Wiara w de Amo

Ojrzyński nie kryje, że liczy na Jonathana de Amo, który niedawno wzmocnił Stal. W ciepłych słowach wypowiada się również o Albinie Granlundzie.

– De Amo to trochę inny typ stopera. Może również zagrać na innej pozycji. Cieszę się, że mamy go w kadrze. Zresztą zbierałem o nim bardzo dobre opinie przed jego transferem. Wszędzie słyszałem, że jest profesjonalistą. Oby to potwierdzał. Co do Albina, bardzo dobrze zagrał w debiucie w naszych barwach. Celem obrońcy jest zagranie za zero z tyłu. I wywiązał się z tego celująco. W grze ofensywnej grał także efektywnie, oddał dwa strzały. Dopóki okienko transferowe jest otwarte, to zawsze coś się może zdarzyć. Niemniej jednak nasza kadra praktycznie jest zamknięta. My skupiamy się na pracy.

Trener liczy na młodzieżowców:

– Cieszę się, że przepracowali z nami cały okres przygotowawczy. Będziemy z nimi dalej pracować, kiedy aura na to pozwoli. Wtedy wejdą jeszcze na wyższy poziom. Szkoda, że Łukasz Zjawiński nie uczestniczył w przygotowaniach. Pamiętamy ile dał nam w meczu z Legią. Szkoda też Szymona Stasika, który po operacji nie doszedł do pełnej dyspozycji. To samo Wojciech Błyszko.




Płock wyjątkowy

W poniedziałek mielczanie zagrają z Wisłą Płock. Jest to ekipa wymagająca, która w ostatniej kolejce pokonała na wyjeździe Zagłębie Lubin.

W tabeli Ekstraklasy zajmuje obecnie 9.miejsce, z dorobkiem 19. punktów. Z szacunkiem do rywala podchodzi również trener FKS, Leszek Ojrzyński.

– Z nadzieją czekamy na ten poniedziałek. Gramy z bardzo mocną drużyną, która ostatnio wygrywa swoje mecze i dobrze prezentuje się na boisku. Wiemy kto tam gra w obronie, że jest dobry bramkarz. To samo środek pola, który jest dobrze biegający plus Mateusz Szwoch, mający dziś największą liczbę asyst w Ekstraklasie. Mają dobre stałe fragmenty gry, sporo goli z nich zdobywają. Dlatego ten pojedynek zapowiada się ciekawie. Na pewno gra będzie fair. My będziemy walczyć o zwycięstwo, oni też. Niech wygra lepszy.

Wisła Płock był ostatnim klubem Ojrzyńskiego przed zakotwiczeniem w Mielcu. Po utrzymaniu drużyny w Ekstraklasie trener musiał jednak odejść w związku z śmiertelną (jak się okazało) chorobą żony.

– Spędziłem w Płocku fajny czas. Miałem zakręt w swoim życiu i uzyskałem tam pomoc. Chcę im za to podziękować. Do końca życia będę o tym pamiętał, ale teraz jest nowy rozdział.




Materiał WIDEO





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.