Skargi na głośne libacje przy pomniku „Matki Polki”




Skargi na głośne libacje przy pomniku „Matki Polki”

Mieszkańcy osiedla Niepodległości proszą o oświetlenie pomnika „Matki Polki” i jego okolic. Jak mówią, dzięki temu będą bezpieczniejsi. Okazuje się bowiem, że monument jest miejscem głośnych libacji alkoholowych.

O pomoc w sprawie pomnika „Matki Polki” zwanego też „Radością życia” mieszkańcy poprosili radnego Jarosława Szczerby. Ten podniósł temat na forum Rady Miasta.




Jedni chcą, drudzy nie

– Pomnik znajduje się między blokami, jest tam sporo alejek spacerowych. Brak oświetlenia powoduje, że jest tam mało bezpiecznie. Stąd apel o zapisanie budowy oświetlenia przy tym obiekcie w budżecie miasta na 2021 r. Koszt tego nie będzie duży. A poparcie społeczne jest duże. Prawie 260 osób podpisało się pod tą inwestycją we wniosku do Mieleckiego Budżetu Obywatelskiego – argumentował Szczerba.

Skargi na głośne libacje przy pomniku „Matki Polki”
Radny Jarosław Szczerba

Monika Skowrońska Ziomek, naczelnik Wydziału Dróg, Transportu i Energetyki w Urzędzie Miasta, przyznała, że problematyka ta jest jej dobrze znana:

–  Od kilku miesięcy część mieszkańców zwraca się do nas w tej sprawie. Ale są też tacy, którzy tego nie chcą. Obiekt ten stoi bardzo blisko bloków. Stąd być może jego oświetlenie będzie dla niektórych uciążliwe i nie będą mogli przez niego spać. W związku z tym mamy nie do końca jasną sytuację i pewności, czy wszyscy mieszkańcy tych bloków potrzebują tej inwestycji – zaznaczyła.




Lampa przyziemna?

Naczelnik dodała, że kwestia związana z oświetleniem pomnika i utrzymaniem alejek między blokami nie zyskała poparcia w głosowaniu za budżetem obywatelskim. Inwestycji natomiast bronił Bogdan Bieniek, przewodniczący Rady Miasta:

– Jeżeli osoby mieszkające na parterze twierdzą, że będą mieli za jasno, to może należałoby się zastanowić nad instalacją lampy przyziemnej, która oświetliłaby pomnik do czoła. Chodzi o to, żeby dać taki strumień światła, który by nie wchodził w kierunku bloków – proponował.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.