Mielecki szpital czeka audyt, a potem najprawdopodobniej reorganizacja




Szpital Specjalistyczny w Mielcu tonie w długach. I nic nie wskazuje na to, że będzie lepiej. Starosta Stanisław Lonczak zapowiedział audyt w lecznicy. Kolejnym krokiem ma być reorganizacja.

Z informacji, jakie uzyskaliśmy, sytuacja finansowa naszego szpitala jest bardzo zła i będzie się pogarszała z miesiąca na miesiąc – oświadczył Lonczak. – Audyt ma pomóc w określeniu aktualnego stanu tej placówki. Chcemy też dowiedzieć się, jakie działania musimy podjąć, żeby zminimalizować jej ujemny wynik finansowy. Nie wykluczamy reorganizacji szpitala. Chodzi przede wszystkim o zmianę struktury wydatków, tak żeby ten szpital nie pogrążał się dalej, bo grozi to niewypłacalnością i utratą płynności.




Z taką prognozą nie zgadza się Zbigniew Tymuła (PiS), były starosta, a obecnie lider opozycji. – Pan Lonczak zaczyna rządy od straszenia. Szpital nie jest wcale w złej sytuacji. Można to sprawdzić za pomocą audytu. Tak jak my to zrobiliśmy – przypominał eks starosta.

Wtórował mu inny radny powiatowy PiS, Waldemar Barnaś: – Prawdą jest, że szpital jest na minusie, ale tak jest od dawna – podkreślił. – Innymi słowy, problemem nie jest sam ujemny wynik finansowy szpitala tylko taki, który przekracza wielkość amortyzacji. Póki co jest on pod kontrolą i nie przekracza amortyzacji.




– Czytałem protokół posiedzenia społecznej rady szpitala, której pan Tymuła jest przewodniczącym – ripostował Lonczak. – Tam mówiono właśnie o wyniku ujemnym, padały konkretne kwoty. Co miesiąc jest to prawie milion złotych na minusie, co grozi przekroczeniem kwoty amortyzacji. Wiadomo, że zostały podjęte pewne zobowiązania. Ale nie zmienia to faktu, że sytuacja jest trudna i będzie się pogłębiać.




Jak ma wyglądać ewentualna reorganizacja szpitala? – To bardzo szerokie pojęcie – odpowiada starosta. – Mam na myśli nie tylko oddziały pod kątem ich funkcjonowania i nadzoru, ale też lepsza obsługę pacjentów. Muszą oni być dużo lepiej traktowani jak to ma miejsce obecnie. Trzeci cel to zminimalizowanie wyniku finansowego. Wiele rzeczy nie podoba mi się w wydatkach szpitala. Nie chcę mówić o szczegółach, bo byłoby to „wylaniem dziecka z kąpielą”, ale mam wrażenie, że szpital to jest taki okręt, który dryfuje bez sternika.





1 Komentarz

  1. No to szykują do prywatyzacji. Jak należało sie spodziewać. Na początek najbardziej dochodowe czyli dializy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.