
MIELEC. Na basenie na Smoczce znowu zdarzył sie „incydent kałowy”
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Mielcu poinformował dziś (30.09) o zamknięciu niecki rekreacyjnej pływalni krytej przy ulicy Powstańców Warszawy. Wszystko wskazuje na to, że zdarzył się tam „incydent kałowy”, niestety, nie pierwszy w ostatnim czasie.
Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że do zdarzenia doszło we wtorek (29.09) Obecnie na terenie basenu trwają działania dezynfekcyjne. Niecka rekreacyjna jest nieczynna do odwołania.
To nie pierwsza taka sytuacja na tej jedynej pływalni. W ubiegłym roku o „incydencie kałowym” w niecce rekreacyjnej pływalni na osiedlu Smoczka MOSiR informował wielokrotnie.
Janusz Godek, ówczesny dyrektor Ośrodka, bezradnie rozkładał ręce. – Jest rzeczą niespotykaną, żeby tak często powtarzała się taka sytuacja – nie krył zażenowania – Cóż, możemy w tym miejscu tylko apelować do użytkowników naszego basenu, szczególnie dzieci i ich rodziców, o jakąś edukację.
Zdaniem większości naszych rozmówców powtarzające się „incydenty kałowe” to efekt bardzo dużego obłożenia na mieleckiej pływalni. Ale niewykluczone również jest to, że to forma „zabawy” lub „żartu”. Problem w tym, że takie zachowania to także zagrożenie dla zdrowia. Np. amoniak, który jest zawarty w moczu, w połączeniu z chlorowaną wodą może wywoływać poważne choroby układu oddechowego.

W domach dup nie myją bo szkoda wody .