W Mielcu mamy kolejne oszustwo metodą „na policjanta”. Tym razem poszkodowaną jest 83-letnia kobieta, która straciła 30 tysięcy złotych.
Do zdarzenia doszło w czwartek (09.03). Wtedy to do 83-latki, z numeru zastrzeżonego, zadzwonił mężczyzna, który podał się za policjanta.
Przekazał seniorce, że pieniądze, które posiada ona na koncie bankowym, są zagrożone. Jako powód podał to, że „pracownik banku może być powiązany z grupą przestępczą i uczestniczyć w procederze kradzieży pieniędzy z kont klientów”.
Poinformował również kobietę, że Centralne Biuro Śledcze Policji prowadzi akcje zmierzającą, do zatrzymania osób zamieszanych w tę sprawę.
Nakazał jej też, aby natychmiast poszła do banku i wypłaciła swoje oszczędności. Kobieta cały czas pozostawała,w kontakcie telefonicznym z oszustem. Ten polecił jej, aby z nikim nie rozmawiała.
Nakazał również, że w razie gdyby pracownik banku pytał, w jakim celu wypłaca gotówkę, ma mu powiedzieć, że to fundusze na własne wydatki.
Po wypłaceniu pieniędzy z banku, zgodnie z poleceniem starsza mieszkanka wrzuciła gotówkę do wskazanego przez oszusta kosza na śmieci. W ten sposób seniorka straciła 30 tysięcy złotych.
Policja przypomina, że nigdy nie prosi mieszkańców telefonicznie o przekazanie jakichkolwiek pieniędzy.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis