Ks. Ciosek o przeciwnikach wieży: – „Dziwię się ich zacietrzewieniu”




Aktywiści z Obywatelskiego Mielca nie poprzestają w działaniach przeciwko budowie na Górze Cyranowskiej wieży widokowej, którą ma wieńczyć czterometrowa figura Maryi. Ruszyła właśnie zbiórka podpisów pod petycją w tej sprawie, i jednocześnie za przywróceniem Budżetu Obywatelskiego. Akcja ma potrwać do 11 marca b.r.

Zawiązano też komitet społeczny. Jego sygnatariuszami są: Krzysztof Tańcula, Mikołaj Skrzypiec, Ryszard Kętrzyński, Bartosz Skwirut, Grzegorz Pawlik i Bożena Skrzypiec.







W jednym z ostatnich komunikatów Obywatelskiego Mielca czytamy m.in.: „Ustaliliśmy, że parafie tego projektu (wieży widokowej z figurą Maryi – przyp. red.) nie inicjowały. Nie zamierzają się jednak wypowiadać się w tej sprawie. Interpretujemy to jako pozwolenie parafianom, aby byli w tej sprawie obywatelami i mogli być przeciw”.




Tymczasem w lokalnej prasie znaleźliśmy wypowiedź w tej sprawie ks. Waldemara Cioska, proboszcza parafii rzymskokatolickiej p.w. Ducha Św. w Mielcu. W rozmowie z tygodnikiem Korso podkreśla on, że kiedy budowano krzyż na Giewoncie w 1901 r., wystarczył rok czasu od pomysłu do jego realizacji przy ogólnym aplauzie wszystkich górali mieszkańców. To samo było w latach 30. XX w., gdy budowano figurę Chrystusa w Rio de Janeiro. Zbudowano ją szybko przy akceptacji mieszkańców. Ks. Ciosek zaznacza, że protestów nie było też podczas budowy figury Chrystusa Króla w Małej koło Ropczyc.




– Przestrzeń publiczna dopuszcza stawianie symboli religijnych, także w Mielcu, którego mieszkańcy w większości deklarują się jako katolicy – mówi ks. proboszcz. – Skoro Matka Bożej Nieustającej Pomocy jest patronką Mielca, to można by pomyśleć o jakieś figurze. Jest to pewien pomysł, który nie musi być od razu realizowany. Dziwię się więc różnym stowarzyszeniom i grupom, że z takim zacietrzewieniem są przeciw tej inicjatywie.








Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.