Kończy się pewna epoka. Stal już bez Jaskota




Kończy się pewna epoka. Stal już bez Jaskota

Bartłomiej Jaskot odszedł z FKS Stal Mielec. W klubie pracował przez 18 latach pracy, z których ostatnie pól roku był prezesem zarządu. Nie wiemy, czym jest ono spowodowane: czy to była decyzja Jaskota, że może wpływ na nią miał nowy włodarz klubu.

Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia prezesem FKS został Jacek Klimek. Zastąpił na tym stanowisku właśnie Bartłomieja Jaskota. – Klub potrzebuje mocnej przebudowy, nowej energii i reorganizacji, aby sprostać wszystkim wyzwaniom Ekstraklasy. Na pewno koniecznym będzie szybkie wdrożenie nowego modelu organizacyjnego klubu – zapowiadał Klimek.

Zmiany, zmiany, zmiany

Na początek wymienił rzecznika prasowego. Olę Sępek zastąpił Kubą Zegarlińskim, który także odpowiedzialny będzie za pion marketingu. Teraz klub poinformował o odejściu swej ikony.




Bartłomiej Jaskot jest rodowitym mielczaninem. Z FKS był związany od zawsze, najpierw jako kibic, a w kolejnych latach jako oddany pracownik. W 2002 roku został administratorem klubowej strony. Potem był członkiem Stowarzyszenia Sympatyków Stali „3xS”, które miało na celu kultywowanie historii FKS. To z jego inicjatywy powstało klubowe muzeum.

W 2007 roku został członkiem sztabu Włodzimierza Gąsiora, pod którego wodzą juniorzy starsi Stali Mielec zdobyli wicemistrzostwo Polski. Następnie był kierownikiem pierwszego zespołu, który wówczas składał się głównie z młodych piłkarzy.

Stal wróciła na salony

W 2012 roku, gdy drużyna wciąż grała w trzeciej lidze, został dyrektorem klubu oraz koordynatorem projektu „W drodze po dawny blask”. Jego celem był powrót do ekstraklasy i zdobycie trzeciego mistrzostwa Polski. Uwieńczeniem pracy w klubie było objęcie przez niego funkcji prezesa klubu w lipcu 2020 roku. Kilka tygodni temu otrzymał nagrodę od prezydenta Mielca za „wieloletnią, wykonywaną z ogromnym zaangażowaniem pracę, która zaowocowała awansem piłkarzy Stali do ekstraklasy”.

Kończy się moja biało-niebieska historia ze Stalą Mielec. Przez 18 lat byłem z nią na dobre i złe, przemierzając drogę od najniższych klas rozgrywkowych i docierając do upragnionej Ekstraklasy. W tym czasie poznałem wielu wspaniałych ludzi życzliwych dla Klubu, z którymi razem szliśmy drogą po dawny blask. Mimo wielu przeciwności losu Stal wróciła na piłkarskie salony i wierzę, że tam pozostanie na długie lata.




Dziękuję Wszystkim, którzy oddali swoje serce Stali poświęcając swój czas, aby obudować ten wyjątkowy Klub. Dziękuje całej biało-niebieskiej rodzinie. Stal Mielec pozostanie na zawsze w moim sercu – powiedział Bartłomiej Jaskot.

Kończy się pewna epoka. Stal już bez Jaskota





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.