„Były myśli o złożeniu zawiadomienia w sprawie towarzysza Kowalczuka”




– Kłamstwa o bohaterach powinno być tak samo karalne jak mówienie nieprawdy o holokauście – uważa Romuald Rzeszutek, wiceprezes stowarzyszenia „Prawda i Pamięć”, odnosząc się do wystąpienia Bronisława Kowalczuka, emerytowanego oficera Ludowego Wojska Polskiego, który powiedział, że „Żołnierze Wyklęci byli  dezerterami i wykonano na nich wyroki zgodnie z ówczesnym prawem”.




"Czemu honoruje się Żołnierzy Wyklętych?"

Czy, dla sympatyków KOD z Mielca, Żołnierze Wyklęci to zbrodniarze i dezerterzy, a wyroki śmierci wykonywane na nich były SŁUSZNE i LEGALNE?Na spotkaniu ze Stefanem Niesiołowskim organizowanym przez KOD Mielec głos zabrał ppłk. rezerwy LWP Bronisław Kowalczuk, pytając czemu honoruje się Żołnierzy Wyklętych."Mówi się, że zostali zamordowani, ci Żołnierze Wyklęci, Nieprawda! Zostały na nich wykonane wyroki w oparciu o ówczesne sądy, o ówczesne prawo. Nikt im gardła nie poderżnął, nikt im w plecy bagnetu nie wbił"Jeszcze kilka late temu Kowalczuk był m.in organizatorem uroczystości w rocznicę zakończenia II Wojny Światowej oraz prezesem koła Związku Żołnierzy Wojska Polskiego w Mielcu. Na szczęście młode pokolenie Polaków zna prawdę o Żołnierzach Wyklętych, a nie komunistyczne brednie, jakie głosi ten pan! Źródło i całość nagrania: https://www.youtube.com/watch?v=tWM-s-0PAzQ&t=2394s

Opublikowany przez Patriotyczny Mielec na 19 maja 2017




–To była absolutnie skandaliczna wypowiedź pana, albo raczej „towarzysza” Kowalczuka na temat Żołnierzy Wyklętych – uważa Romuald Rzeszutek. – Kłamstwa o naszych bohaterach powinny być tak samo sankcjonowane karnie jak np. mijanie się z prawdą o holokauście ludności żydowskiej.




– Nie podjęliśmy jednak kroków prawnych względem pana Kowalczuka. Mieliśmy ostatnio zbyt wiele spraw na głowie. Ale nie ukrywam, że były takie myśli w głowie – dodaje. – O absurdalności słów tego pana świadczy reakcja posła Niesiołowskiego, był tym tak zażenowany, że nie wiedział co powiedzieć. Skończyło się groteskowo, czyli na tym, że koledzy z KOD zabrali panu podpułkownikowi mikrofon.





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.