
„Były myśli o złożeniu zawiadomienia w sprawie towarzysza Kowalczuka”
– Kłamstwa o bohaterach powinno być tak samo karalne jak mówienie nieprawdy o holokauście – uważa Romuald Rzeszutek, wiceprezes stowarzyszenia „Prawda i Pamięć”, odnosząc się do wystąpienia Bronisława Kowalczuka, emerytowanego oficera Ludowego Wojska Polskiego, który powiedział, że „Żołnierze Wyklęci byli dezerterami i wykonano na nich wyroki zgodnie z ówczesnym prawem”.
https://www.facebook.com/mieleccypatrioci/videos/1463742467015662/
–To była absolutnie skandaliczna wypowiedź pana, albo raczej „towarzysza” Kowalczuka na temat Żołnierzy Wyklętych – uważa Romuald Rzeszutek. – Kłamstwa o naszych bohaterach powinny być tak samo sankcjonowane karnie jak np. mijanie się z prawdą o holokauście ludności żydowskiej.
– Nie podjęliśmy jednak kroków prawnych względem pana Kowalczuka. Mieliśmy ostatnio zbyt wiele spraw na głowie. Ale nie ukrywam, że były takie myśli w głowie – dodaje. – O absurdalności słów tego pana świadczy reakcja posła Niesiołowskiego, był tym tak zażenowany, że nie wiedział co powiedzieć. Skończyło się groteskowo, czyli na tym, że koledzy z KOD zabrali panu podpułkownikowi mikrofon.
