Smoczka potrzebuje przedszkola




Zapowiedzi urzędników były takie, że budowa Przedszkola Miejskiego nr 20 w Mielcu zakończy się przed 1 września tego roku. Chodziło to, żeby zdążyć przed reformą oświatową. Nie zdążono… Efekt? W Szkole Podstawowej nr 11, w której rezyduje przedszkole, na pewno będzie bardzo ciasno, bo uczniowie klas siódmych nie pójdą jak do tej pory do gimnazjów, tylko będą kontynuować naukę na miejscu.




Argumentów za budową Przedszkola Miejskiego nr 20 jest dużo więcej. Przede wszystkim chodzi o zabezpieczenia najprężniej rozwijającego się osiedla w Mielcu, jakim jest Smoczka, gdzie dodatkowo mieszka najwięcej rodziców z małymi dziećmi. Co prawda są tam przedszkola niepubliczne, ale nie każdego na to stać. Stąd konieczność budowy przedszkola nr 20.




Zwolenniczką tej inwestycji jest radna Barbara Tutro: – Największym orędownikiem budowy przedszkola była i jest Bożena Kochanowska, dyrektor tej placówki – zastrzega radna. – Gdybyśmy nie zwrócili do rad pedagogicznych szkoły i przedszkola, do rady osiedla z prośbą o określenie lokalizacji tego obiektu, to pewnie do tej pory decyzje w tej sprawie by nie zapadły. Czy te opóźnienia mają służyć podmiotom niepublicznym, które na tym osiedlu wyrastają jak grzyby po deszczu?




– Niestety ta bezczynność doprowadziła do tego, że dyrekcja szkoły nr 11 ma problem z pomieszczeniem klas siódmych. Część z nich pewnie będzie uczęszczać do innej placówki – irytuje się Barbara Tutro. – Mieszkańcom największego osiedla w mieście przedszkole z oddziałem żłobkowym po prostu się należy.  Być może to opóźnienie przyczyny polityczne, bo jeżeli inwestycja zakończy się w 2018 r., czyli w roku wyborczym, to może wyborcy zapamiętają kto przecinał wstęgę.




– Proszę nie upatrywać tu żadnej polityki. Nigdy nie dążyłem do tego, żeby w określonym czasie przecinać wstęgi – protestuje wiceprezydent Jan Myśliwiec. – Jestem oświatowcem od wielu lat i mi też zależy na tym, żeby to wszystko funkcjonowało należycie. Sprawy tego przedszkola idą w dobrym kierunku. Obecnie trwa projektowanie tej inwestycji. Proponowaliśmy, żeby część klas siódmych ze szkoły nr 11 od 1 września przeniosła się do budynku na ul. Łąkową. Oferowaliśmy im nawet przejazd autobusem. Nie przyniosło to efektu. A więc sytuacja tej szkoły spowodowana jest uporem rodziców.





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.