Naćpany kierowca uciekał przed mielecką policją

Naćpany kierowca uciekał przed mielecką policją

Trzy miesiące w areszcie spędzi kierowca, który będąc pod wpływem narkotyków uciekał przed policją, stwarzając poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Do zdarzenia doszło w środę w Trzcianie, w gminie Czermin. Jadący w kierunku patrolu volkswagen nagle zawrócił i zaczął uciekać przed policją. Mundurowi ruszyli w pościg, wydając polecenie do zatrzymania za pomocą sygnałów świetlnych i dźwiękowych.




Kierowca jednak nie reagował. Dalej uciekał przed policją. Dodatkowo swoim zachowaniem stwarzał zagrożenie dla innych – zjeżdżał na przeciwległy pas oraz spychał wyprzedzane pojazdy z jezdni. Próbował także zepchnąć z drogi policyjny radiowóz.

W Dąbrówce Osuchowskiej golf zatrzymał się, jednak kiedy policjanci do niego podbiegli, kierujący znów próbował ruszyć. Funkcjonariusze zabrali mu jednak kluczyki i uniemożliwić dalszą jazdę.

W samochodzie znajdowały się w sumie trzy osoby, w tym 15-letnia pasażerka. Kierowca, którym okazał się mieszkaniec powiatu sanockiego (26 l.), był trzeźwy. Jednak badanie urządzeniem do wykrywania narkotyków w organizmie, dało wynik pozytywny.

Na miejscu zdarzenia policjanci znaleźli również susz roślinny w woreczku strunowym. Zarówno kierowca, jak i 21-letni pasażer, mieszkaniec Mielca, zostali zatrzymani w policyjnym areszcie.

Naćpany kierowca uciekał przed mielecką policją
Fot. KPP Mielec

W miejscach ich zamieszkania, policjanci znaleźli u obu mężczyzn znaczną ilość środków odurzających. Zebrany materiał dowodowy pozwolił przedstawić 26-latkowi zarzuty posiadania narkotyków, stworzenie zagrożenia dla swoich pasażerów oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Decyzją sądu kolejne trzy miesiące mężczyzna spędzi w areszcie.




Za popełnione przestępstwa grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Pasażerowi, 21-letniemu mieszkańcowi Mielca, funkcjonariusze przedstawili zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków.

Został on objęty policyjnym dozorem. W sprawie prowadzone są dalsze czynności.





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.