Kiedy wydawało się, że to co najgorsze ma już za sobą, znowu trafił do szpitala. Daniel Kozdęba, prezydent Mielca, zostanie poddany pełnej diagnostyce i ewentualnej operacji. Przerwa ma potrwać ok. 2 tygodnie. Przypomnijmy, że pół roku temu prezydent wrócił do pracy w Urzędzie Miasta po wielu miesiącach przerwy związanej z zabiegiem chirurgicznym głowy i rehabilitacją po tej operacji.
O poważnych kłopotach ze zdrowiem prezydenta świadczyła jego fryzura (a właściwie jej brak) i widoczna szrama na głowie, z jaką pod koniec ubiegłego roku, po długiej przerwie, pojawił się w magistracie. Po powrocie Daniel Kozdęba nie pracował już tak intensywnie jak wcześniej. Skupiał się na elementach PR-owskich. W wielu sprawach wyręczali go jego zastępcy – Tadeusz Siemek i Jan Myśliwiec.
Od poniedziałku (05.06) nie ma go w ogóle w urzędzie. Z komunikatu, jaki w tej sprawie wydał magistrat, wynika, że prezydent jest w szpitalu, w którym ma zostać poddany diagnostyce i ewentualnej operacji.
– Pan prezydent jest w dobrej kondycji i ma nadzieję na szybki powrót do zdrowia i swoich obowiązków – informuje Anna Karwacka z Urzędu Miasta. – Na czas jego nieobecności obowiązki pełnią panowie wiceprezydenci, a praca urzędu nie ulegnie zakłóceniu. Jednocześnie prosimy o nierozpowszechnianie nieprawdziwych i niesprawdzonych informacji o stanie zdrowia prezydenta naszego miasta.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis