Klimek: – Bez pomocy miasta Stal nie przetrwa

Jacek Klimek: - Klub potrzebuje mocnej przebudowy

– Jesteśmy w stanie dotrwać do końca roku. Potem w grudniu trzeba będzie jednak wyjść do kibiców i powiedzieć im wprost, że niestety, ale nie stać nas na ekstraklasę – oświadczył na ostatniej sesji Rady Miasta Jacek Klimek, prezes FKS Stal Mielec.




Jacek Klimek zaapelował do władz miasta o pięciomilionową pożyczkę. Dlaczego akurat tyle?

– Bo tyle nam brakuje. Prawie dwa miliony złotych to są zaszłości z czasów, kiedy graliśmy w I i II lidze. Na tę kwotę składa się na przykład 750 tysięcy złotych zobowiązań wobec ZUS. Drugie 750 000 zł dotyczy piłkarzy, którzy odeszli, bo kontrakty zostały im rozwiązane w nienależyty sposób. To są też pojedyncze kwestie. Takie jak np. 100 000 zł wobec jednej z mieleckich restauracji. W sumie jest to 1 900 000 zł – wyjaśniał prezes.

– Kolejnym elementem jest 1,3 mln zł. Jest to premia dla zawodników, którą obiecali im moi poprzednicy za utrzymanie w Ekstraklasie. Nie oceniam, czy to było słuszne czy nie. Stwierdzam jedynie, że tej kwoty w naszym budżecie nie ma. Ostatnim częścią tej układanki jest 1,8 mln zł. To zadłużenie, które klub wygenerował w ub.r. Są to m.in. zobowiązania z tytułu kontraktów, które zostały rozwiązane i nadal musimy je regulować.

W jaki sposób miasto mogłoby wesprzeć Stali Mielec? Tu prezes ma kilka propozycji.

– Pierwszy scenariusz to pożyczka, ale z tego co słyszę nie ma takiej prawnej możliwości. Inną opcją jest wsparcie nas w ramach promocji miasta. Jednak najbardziej korzystnym rozwiązaniem dla wszystkich stron byłoby objęcie przez miasto udziałów w spółce FKS. W tym kierunku podążyła zdecydowana większość klubów w ekstraklasie – zaznaczył Klimek.




Decyzja władz miasta w sprawie ewentualnego wsparcia Stali Mielec ma zapaść za miesiąc.

Transferowa ofensywa mieleckiej Stali





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.