
To historia, która porusza do głębi i nie pozwala przejść obojętnie. Aneta Mazur z Mielca jeszcze niedawno prowadziła normalne życie na osiedlu Smoczka, wychowując dwóch synów. Dziś walczy o powrót do zdrowia po dramatycznym ciągu wydarzeń, które zmieniły wszystko.
U Anety Mazur zdiagnozowano raka nerki. Dla jej rodziny był to ogromny cios, jednak ona sama wykazała się niezwykłą siłą. Miała dla kogo walczyć – swoich synów: 3-letniego Nikodema i 18-letniego Brajana, a także męża Tomka.
Rak, operacja i nagły dramat
Przeszła poważną operację usunięcia nowotworu. Wydawało się, że najgorsze już za nią.
Zespół Guillaina-Barrégo
Zaledwie cztery dni po zabiegu doszło do dramatycznego zwrotu. U Anety rozwinął się zespół Guillaina-Barrégo (GBS) – rzadka choroba neurologiczna, która atakuje układ nerwowy.
Jej stan gwałtownie się pogorszył. Straciła możliwość poruszania się, mówienia, a nawet samodzielnego oddychania. Zapadła w śpiączkę i przez dwa miesiące walczyła o życie.
Walczy o każdy ruch
Dziś Aneta odzyskała świadomość, jednak jej stan nadal jest bardzo ciężki. Nie może się poruszać, nie mówi i wciąż wymaga wsparcia w oddychaniu.
Najbardziej boli rozłąka z dziećmi
Mimo to wciąż jest tą samą kochającą mamą, która chce znów przytulić swoje dzieci.
Od dwóch miesięcy Aneta nie mogła zobaczyć ani przytulić swoich synów. Szczególnie trudna jest sytuacja dla 3-letniego Nikodema, który potrzebuje swojej mamusi każdego dnia.
To właśnie dla niego Aneta walczy z całych sił.
Kosztowna rehabilitacja
Droga do powrotu do zdrowia będzie bardzo długa i wymagająca. Konieczna jest intensywna rehabilitacja, fizjoterapia oraz specjalistyczna opieka. To właśnie dzięki nim Aneta Mazur ma szansę ponownie nauczyć się:
- poruszania,
- mówienia,
- a być może także chodzenia.
Jednak koszty leczenia i rehabilitacji są ogromne.
Każdy może pomóc
Rodzina apeluje o pomoc. Każda darowizna — nawet najmniejsza — realnie przybliża Anetę Mazur do powrotu do zdrowia.
Liczy się każda wpłata
Link do zbiórki: https://zrzutka.pl/5fnm99
Jeśli nie możesz pomóc finansowo, udostępnij tę historię. Dzięki temu może ona dotrzeć do osób, które będą w stanie wesprzeć mielczankę.
Bo być może dzięki wspólnemu działaniu już niedługo Aneta znów przytuli swojego synka i powie mu najważniejsze słowa.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis