
Spokojny sobotni wieczór w Tuszowie Narodowym zamienił się w sceny rodem z kryminału. 49-letni mieszkaniec gminy, grożąc nożem pracownikowi stacji paliw, zażądał pieniędzy. Gdy dostał 100 złotych – kupił alkohol i zapalniczki. Chwilę później mężczyzna ruszył pieszo drogą w kierunku Padwi Narodowej, zostawiając za sobą prawdziwy ślad zniszczeń.
Do zdarzenia doszło w sobotni (28.02) wieczór na jednej ze stacji paliw w Tuszowie Narodowym.
Rozbój na stacji paliw
Jak ustalili policjanci, 49-letni mieszkaniec gminy wszedł na teren stacji i podszedł do sprzedawcy. Następnie wyciągnął nóż i zagroził pracownikowi, żądając natychmiastowego wydania pieniędzy.
Pracownik stacji – obawiając się o swoje bezpieczeństwo – spełnił żądanie napastnika i przekazał mu 100 złotych.
Co zrobił z pieniędzmi?
Co szczególnie szokujące, mężczyzna nie uciekł od razu z miejsca zdarzenia. Z ustaleń policji wynika, że za zdobyte pieniądze kupił na stacji alkohol oraz zapalniczki, po czym spokojnie odszedł.
Jednak jego agresja dopiero się zaczynała.
Marsz w stronę Padwi Narodowej
Po opuszczeniu stacji paliw 49-latek ruszył pieszo drogą Jaślany – Padew Narodowa. W trakcie marszu zaczął celowo niszczyć zaparkowane wzdłuż drogi samochody.
Według ustaleń śledczych jego „szlak” obejmował kolejne pojazdy stojące przy posesjach.
W sumie mężczyzna:
- uszkodził 10 samochodów osobowych,
- zniszczył instalację fotowoltaiczną znajdującą się na jednej z posesji.
Straty powstałe w wyniku jego działań oszacowano na ponad 83 tysiące złotych.
Szybka akcja kryminalnych z Mielca
Sprawą natychmiast zajęli się policjanci z wydziału kryminalnego w Mielcu. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej funkcjonariusze szybko ustalili sprawcę i doprowadzili do jego zatrzymania.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie poważnych zarzutów.
49-latek odpowie za:
- rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia,
- uszkodzenie mienia.
Za sam rozbój grozi mu kara do 15 lat więzienia.

Sąd zdecydował o areszcie
Policjanci wspólnie z Prokuraturą Rejonową w Mielcu wystąpili do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd Rejonowy w Mielcu przychylił się do tego wniosku.
W efekcie 49-letni mieszkaniec gminy Tuszów Narodowy najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.
Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy i trwa dalsze postępowanie.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis