Mielec Lokalnie

portal informacyjny – Mielec, Powiat Mielecki, Radomyśl Wielki, Przecław, Tuszów Narodowy, Padew Narodowa, Czermin, Borowa, Gawłuszowice, Wadowice Górne – piszemy lokalnie

Mielec Lokalnie

portal informacyjny – Mielec, Powiat Mielecki, Radomyśl Wielki, Przecław, Tuszów Narodowy, Padew Narodowa, Czermin, Borowa, Gawłuszowice, Wadowice Górne – piszemy lokalnie

Gmina Przecław

Zabił żonę i uciekł. Złapali go na stacji paliw. Grozi mu dożywocie [FILM]

Tragedią, która w noc sylwestrową wydarzyła się w Kiełkowie, wstrząsnęła całym regionem. Przypomnijmy, że w wyniku kłótni małżeńskiej, dodatkowo „zakrapianej alkoholem”, 44-letni mężczyzna zadał nożem śmiertelne ciosy swojej żonie. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Dziś już znamy więcej informacji na ten temat. Policjanci zostali poinformowani o tragedii w niedzielę ok. godz. 1.40. Dyżurny mieleckiej komendy przyjął zawiadomienie o pobiciu 42-letniej kobiety w domu w Kiełkowie. Dzwonił jej brat. Na miejscu interwencji funkcjonariusze ujawnili zwłoki 42-latki. Ustalili też, że kobieta w domu przebywała z mężem, który tuż przed przybyciem mundurowych oddalił się w nieznanym kierunku.

Do poszukiwań mężczyzny zaangażowanych zostało kilkunastu funkcjonariuszy oraz policyjne psy tropiące. Po upływie niecałej godziny 44-latka zatrzymano w rejonie stacji paliw w Przecławiu. Miał przy sobie nóż. Mężczyzna w chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu.




Podczas przesłuchania nie przyznał się do winy, a w swoich wyjaśnieniach zasłaniał się niepamięcią. Niewiele to dało. Sąd Rejonowy w Mielcu zdecydował o aresztowaniu go na trzy miesiące. Wcześniej prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa żony. Grozi mu dożywocie.





Paweł Galek

Dziennikarz z ponad 20-letnim stażem. Lubi pisać, ale nie unika też innych form medialnych. W latach 2004-20 reporter podkarpackiej gazety codziennej Super Nowości. Publikował również artykuły w Nowinach, Tempie, Tygodniku Nadwiślańskim i Echu Dnia. W latach 2008-20 dziennikarz Radia Leliwa. Obecnie redaktor naczelny portalu Mielec Lokalnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *