Bałagan, brud, smród i gryzonie na mieleckich poletkach ekologicznych

Swojego czasu na mieleckich osiedlach domów jednorodzinnych stworzono poletka ekologiczne. Zrobiono to mimo tego, że większość okolicznych mieszkańców segreguje tam śmieci indywidualnie. Efekt jest taki, że poletka służą jako wysypiska śmieci dla wszystkich okolicznych wiosek. Jest tam wieczny bałagan i smród oraz wylęgarnie robactwa i gryzoni.

Pracujemy nad tą sprawą, bo docierają do nas takie sygnały – przyznaje prezydent Jacek Wiśniewski. – Poletka na tych osiedlach powstały, bo chcieliśmy zwiększyć komfort mieszkańców. Chodzi o to, żeby mogli w sposób cywilizowany pozbyć się nadmiaru odpadów. Problem nie tkwi w tym, że te poletka są, ale w kulturze osobistej ludzi, którzy zwożą tam śmieci. Staramy się monitorować sytuację i rozmawiać z radami poszczególnych osiedli. Również Straż Miejska wraz z policją zwiększyła tam patrole.




Niektóre poletka są likwidowane. Ale moim zdaniem to jest zła droga – uważa prezydent. – Trzeba postawić przede wszystkim na edukację, żebyśmy jako społeczeństwo dbali o otoczenie. Próbowaliśmy to promować na Dniach Mielca, gdzie było stoisko, które mówiło o tym, jak właściwie segregować śmieci.





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.