
Wyszedł z więzienia i znów miał kraść. 42-latek z Mielca usłyszał dziewięć zarzutów. Grozi mu 30 lat
Kradzieże, włamania, narkotyki, a w końcu przemoc wobec pokrzywdzonego. 42-letni mieszkaniec Mielca usłyszał dziewięć zarzutów, a lista czynów, o które jest podejrzany, jest długa. Mężczyzna wcześniej spędził niemal pięć lat w więzieniu. Teraz ponownie trafił za kraty. Grozi mu nawet 30 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura Rejonowa w Mielcu prowadzi śledztwo przeciwko 42-letniemu Wojciechowi S. Mężczyzna jest podejrzany o serię przestępstw, które miał popełnić w 2026 roku.
Mieszkaniec Mielca zatrzymany. Dziewięć zarzutów i trzy miesiące aresztu
Jak poinformował Łukasz Malarski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, na wniosek śledczych Sąd Rejonowy w Mielcu zastosował wobec podejrzanego Wojciecha S. trzymiesięczny areszt tymczasowy.
Co dokładnie zarzuca mu prokuratura?
Kradzieże w Mielcu. Miedź, felgi i pieniądze z firmowej kasetki
Seria przestępstw rozpoczęła się 23 czerwca. Wówczas 42-latek miał wspólnie z inną osobą ukraść miedziane elementy o wartości 1073 zł z punktu skupu złomu w Mielcu.
Tego samego dnia obaj próbowali wynieść kolejne 55 kilogramów miedzianych rur o wartości 2000 zł. Przeszkodzili im policjanci.
We wrześniu podejrzany miał usiłować ukraść elementy układu wydechowego z samochodu marki Renault. Spowodowane szkody oszacowano na ponad 17 tysięcy złotych.
Włamanie przy ulicy Jadernych. Straty sięgnęły 40 tysięcy złotych
Kolejne zdarzenia miały miejsce między 16 a 23 września przy ulicy Jadernych w Mielcu.
Według prokuratury 42-latek wraz ze wspólnikiem ukradł felgi aluminiowe i narzędzia warsztatowe. Następnie miał wyłamać zamki w drzwiach zamkniętego pomieszczenia i dokonać kolejnej kradzieży. Łączna wartość skradzionego mienia wyniosła 40 tysięcy złotych.
Zaledwie dzień później, 24 września, podejrzany miał włamać się do biura jednej z firm przy ulicy Wojska Polskiego. Po wyważeniu okna ukradł wraz z kolegą kasetkę zawierającą 13 200 zł.
Kradzież w Chorzelowie zakończyła się przemocą
Do ostatniego z zarzucanych przestępstw doszło 17 października w Chorzelowie.
42-latek miał ukraść artykuły hydrauliczne warte zaledwie 250 złotych. Jednak tym razem sytuacja przybrała znacznie poważniejszy obrót.
Według śledczych mężczyzna, chcąc zatrzymać skradzione przedmioty, szarpał i odpychał interweniującego pokrzywdzonego.
Właśnie to zdarzenie stało się podstawą do postawienia zarzutu kradzieży rozbójniczej.
Ponadto podczas trzech policyjnych interwencji funkcjonariusze zabezpieczyli przy podejrzanym 42-latku substancję psychotropową 4-CMC oraz ponad 17 gramów marihuany.
Wcześniej siedział prawie pięć lat. Teraz grozi mu nawet 30 lat więzienia
Jak wynika z komunikatu prokuratury, Wojciech S. był już wielokrotnie karany, między innymi za przestępstwa przeciwko mieniu.
W latach 2021–2026 odbywał karę 4 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności.
Obecne zarzuty obejmują przestępstwa popełnione w warunkach recydywy, w tym recydywy szczególnej wielokrotnej.
Podejrzany przyznał się do większości zarzucanych czynów. Nie przyznał się jedynie do kradzieży rozbójniczej w Chorzelowie.
Według prokuratury grozi mu kara łączna do 30 lat pozbawienia wolności. Na razie 42-latek pozostaje tymczasowo aresztowany. O jego winie i ewentualnej karze zdecyduje sąd.
Więcej informacji z miasta Mielca znajdziesz w dziale Wiadomości z Mielca.
