
Tragiczny wypadek w Trzcianie. Nie żyje 69-letni rowerzysta
Tragicznie zakończył się wypadek w Trzcianie w gminie Czermin. Kierujący dostawczym Volkswagenem najpierw uderzył w lustro drogowe, następnie podczas wyprzedzania potrącił 69-letniego rowerzystę, a później zderzył się jeszcze z Subaru. Ranny cyklista trafił do szpitala w Mielcu. Niestety, lekarzom nie udało się uratować jego życia.
Do tragedii doszło we wtorek, 8 września, przed godz. 17 w Trzcianie, na terenie gminy Czermin. Po otrzymaniu zgłoszenia dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Mielcu skierował na miejsce wypadku patrol ruchu drogowego.
Wypadek w Trzcianie
Według wstępnych ustaleń policjantów dostawczym Volkswagenem kierował 34-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego. Z nieustalonych dotąd przyczyn samochód najpierw uderzył w znajdujące się przy drodze lustro.
To jednak nie był koniec dramatu.
69-letni rowerzysta
Jak wynika z ustaleń policji, podczas wykonywania manewru wyprzedzania kierujący Volkswagenem potrącił 69-letniego rowerzystę, który poruszał się w tym samym kierunku.
Siła uderzenia sprawiła, że mężczyzna wpadł do przydrożnego rowu. Volkswagen zderzył się następnie jeszcze z osobowym Subaru.
Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Rowerzysta był w bardzo ciężkim stanie. Został przetransportowany do szpitala w Mielcu, gdzie trwała walka o jego życie.
Niestety, obrażenia okazały się śmiertelne. 69-letni mężczyzna zmarł w szpitalu.
Kierowca zatrzymany
Policja przekazała, że kierujący samochodem dostawczym był trzeźwy. 34-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnej izbie zatrzymań komendy w Mielcu.
Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci. Zabezpieczono ślady i wykonano czynności procesowe niezbędne do odtworzenia dokładnego przebiegu tragedii.
Wyjaśniają przyczyny
Wciąż nie wiadomo, dlaczego kierowca Volkswagena uderzył najpierw w lustro drogowe i jak dokładnie doszło do kolejnych zdarzeń.
Okoliczności tragicznego wypadku w Trzcianie wyjaśniają mieleccy policjanci pod nadzorem prokuratury. Dopiero prowadzone postępowanie ma dać odpowiedź na pytanie, co doprowadziło do śmierci 69-letniego rowerzysty.
Informacje o miejscu zdarzenia i jego pierwszym przebiegu potwierdzają także lokalne relacje opublikowane bezpośrednio po wypadku.
Droga była początkowo zablokowana, a później wprowadzono ruch wahadłowy.
